Jechaliśmy ulicami miasta. Co chwila Harry śmiał się z mojego zachwytu, ale czy to coś dziwnego, że podoba mi się tu ? Nagle w radiu zaczęła się piosenka U2 " With or without you ". Strasznie ją lubię, więc zaczęłam śpiewać. Harry dziwnie się na mnie spojrzał.
- Coś nie tak ? - spytałam unosząc jedną brew
- Nie no , wszystko ok - odpowiedział i uśmiechnął się.
Jechaliśmy jeszcze przez jakieś 15 minut. Chłopak zaparkował auto, wysiadł i podszedł w moim kierunku żeby otworzyć mi drzwi. Uśmiechnęłam się z wdzięczności a on zrobił to samo.
- Ładne masz dołeczki - powiedziałam
- Ty też - odpowiedział patrząc mi w oczy. - i nie tylko dołeczki masz ładne
Staliśmy oparci o samochód. Nagle zorientowałam się że Harry przybliża się do mnie coraz bardziej. Nasze usta wreszcie się spotkały. Zaczęliśmy się całować. Najpierw delikatnie a potem namiętnie. Podobało mi się to dlatego nie przerywałam. Po chwili Hazza przestał i spojrzał mi się prosto w oczy. Uśmiechnęłam się i złapałam go za rękę.
- To gdzie idziemy ? - spytałam
- Chodźmy najpierw na London Eye. Co ty na to ?
- Z przyjemnością panie Styles - odpowiedziałam i posłusznie skierowałam się w stronę London Eye.
Popołudnie miło spędziłam z loczkiem. Najpierw oglądanie panoramy Londynu a potem romantyczna kolacja.
- Mogę cię z kimś poznać ? - spytał Harry gdy wracaliśmy do samochodu.
- No jasne - odpowiedziałam przyjaźnie.
Gdy usiedliśmy w aucie ruszyliśmy w nieznanym mi kierunku. Gdy wyjechaliśmy z Londynu z deka się zdziwiłam. Co jest grane ? - pomyślałam. 5 minut później zatrzymaliśmy się pod jakimś wielkim domem.
- Jezu już się zaczęłam bać - odpowiedziałam lekko śmiejąc się
- Mnie się boisz? - zapytał tajemniczo
- W końcu nie pierwszy raz wywozisz mnie nie wiadomo gdzie
Na tym rozmowa się urwała. Wysiedliśmy z samochodu, a ja rozejrzałam się po okolicy. Przede mną stał piękny , ogromny dom. Dokoła był mały las a trochę dalej widać było nieduże jezioro.
- Kto tu mieszka ? - spytałam
- My. - odpowiedział loczek
- My ? - powtórzyłam
- Tak - tajemniczo uśmiechnął się HAzza
Niczego nie czaje. My ? Jacy my ? O co wgl tu chodzi ? Nie ogarniam......
Gdy przekroczyliśmy próg willi dało się słyszeć czyjś okrzyk
- HAAAAAAAAAARRYYYYYYYYYYYYYY - krzyczał tajemniczy ktoś
Takie krzyki były w moim charakterze , ale tym razem się przestraszyłam i trochę zasłoniłam się Harrym.
- Co chcesz blondas ? - zaśmiał się loczek
I wtedy stało się coś z czego mało pamiętam. Najpierw jakiś szum, potem zauważyłam jakiegoś chłopaka biegnącego w moim kierunku a potem bam.
- Co jest ? - spytałam trzymając się za głowe
- Uff jak dobrze, że nic ci nie jest. Myślałem że ci coś zrobiłem ....
Lekko otworzyłam oczy, żeby ogarnąć kto lekko mną telepie. Niestety nie wyszło , bo wszystko było rozmazane. Ujrzałam tylko zarys jakiejś męskiej twarzy. No dobra wstaje. Żeby potem nie było.
- To który mnie tak staranował ? - spytałam rozglądając się. Bo o dziwo nade mną nie stał tylko Harry i ten ktoś kto na mnie wbiegł. Dodatkowo było jeszcze 3 innych chłopców.
- Przepraszam - powiedział sprawca zamieszania i się do mnie przytulił.
Zdziwiło mnie to. Pierwszy raz widzę tego gościa a on już się do mnie przytulił. W sumie to było miłe z jego strony, nie spodziewałam się tego.
- Nic nie szkodzi - uśmiechnęłam się- To będziemy tak siedzieć na podłodze czy ktoś pomoże mi wstać ?
Harry objął mnie w talii i delikatnie podniósł. Mruknęłam zwykłe dziękuję i uśmiechnęłam się.
- No to Nialla już poznałaś - powiedział Hazza pokazując na blondyna o ślicznych niebieskich oczach.
Chłopak miał na sobie bluzkę z nadrukiem Rihanny i zwykłe czarne dresy. [Niallerek :) ]
Wyglądał całkiem sympatycznie, a do tego spodobało mi się to jak zachował się po drobnej wpadce.
- To Liam, Lou i Zayn - dokończył Harry pokazując po kolei na chłopaków
- Siemka, miło mi was poznać - powiedziałam i podeszłam przytulić się do chłopców.
Każdy z nich ciepło się do mnie uśmiechnął i odwzajemnił uścisk.
- Chłopaki ja jestem głodny - powiedział Niall
- No przecież przed chwilą jedliśmy naleśniki - mruknął Liam
Widzę, że z tego Nialla to żarłok jak ja. Postanowiłam mu pomóc.
- Właśnie, ja też bym coś zjadła - sekretnie mrugnęłam jednym okiem do Nialla a potem spojrzałam na Harry'ego z miną zbitego pieska.
Kątem oka widziałam jak blondyn dumnie się uśmiechnął , ale nie dałam poznać tego po sobie.
- To zamówmy pizze - krzyknął emm..... Lou ? Tak , to Lou.
Po tych słowach myślałam że ogłuchnę. Nialler zaczął skakać z radości i krzyczeć jakieś głupoty o tym że pizza to najlepszy przyjaciel człowieka, Zayn zatańczył jakiś taniec radości a Liam ? Liam próbował ich ogarnąć , jednak nie wychodziło mu to , więc sam zaczął się głośno śmiać.
- Wy zawsze tak ? - spytałam śmiejąc się
- Nie . Chyba . Nie wiem . TAAAAAAAAK - krzyczał Lou biegając po pokoju.
Haha całkiem sympatyczne ziomki. Już podbili moje serce. Po 30 minutach przyjechał koleś z pizzą. Zapłaciliśmy mu i dostał nawet trochę napiwku. Człenio podziękował i poszedł. My zjedliśmy pizzy i zastanawialiśmy się co robić dalej.
- Może obejrzymy film ? - zaproponował loczek
- Nie no, film oglądaliśmy przedwczoraj - oburzył się Niall
- No to chodźmy nad jezioro ! - krzyknął Zayn
- Z chęcią bym poszła ale nie mam stroju - odpowiedziałam smutno
- Coś się wymyśli , chodź - powiedział Harry i złapał mnie za rękę.
Gdy wychodziliśmy Hazza złapał mnie za rękę a chłopaki zaczęli bić brawo. Zaśmiałam się i posłusznie poszłam za loczkiem. Na miejscu Hazza dał mi jakąś swoją bluzkę. Podziękowałam i poprosiłam chłopaka żeby wyszedł bo chce się przebrać.
- No ale nie będę patrzeć - droczył się Harry
- No loczek, proszę !
- Y ! przecież zasłonię oczy i nie będę podglądał
- Harryyy !
- No patrz ! - krzyknął i rzucił się na łóżko głową w poduszke - nic nie widze
- No dobra - powiedziałam i szybko zdjęłam swoją bluzkę.
W trybie maksymalnej szybkości założyłam bluzkę Harry'ego i zdjęłam spodnie. Walnęłam się na wyrko koło loczka.
- Gotowa - powiedziałam przytulając się do chłopaka.
Harry spojrzał w moją stronę i dosłownie rzucił się na mnie.
- Eeeeeej ogar ! HARRYYYYYYYYYYYYY !!!! Mam łaskotki - krzyczałam próbując uwolnić się.
- Wiem, dlatego cie łaskoczę ! - śmiał się loczek.
Kurde myślałam że go tam uduszę ! Jak najszybciej chciałam się uwolnić od Hazzy więc sama zaczęłam go łaskotać. Okazało się to dobrym pomysłem bo nasz Harruś ma łaskotki na szyi!
- Ha ! Mam cie ! to tu jest twój czuły punkt - krzyczałam śmiejąc się.
W tym momencie do pokoju wbił Lou.
- Bitwa na łaskotki ? Ja też chce - powiedział i wślizgnął się między mną a Harrym.
Oboje zmówili się i zaczęli mnie łaskotać. I to ze zdwojoną siłą.
- Niaaaall ! NIALLER ! POMÓŻ MIIII !!!!!! - wołałam blondyna
- SUPERNIALL IS HERE !! - krzyknął Niall stojąc w drzwiach
- SuperNiallu ! Pomóż mi - śmiałam się
Chłopak złapał mnie za nogę i zsuną z łóżka!
- A teraz uciekaj - krzyczał Niall - ratuj swe życie piękna. Ja się nimi zajmę
Wszyscy bawiliśmy się jak dzieci. Haha zachciało nam się zabaw w superbohaterów. Gdy już trochę się ogarnęliśmy zeszliśmy na dół gdzie czekali już na nas Liam i Zayn.
- Już myślałem że nie przyjdziecie - mruknął Zayn
- W pewnym momencie też tak myślałem - odpowiedział Harry przytulając się do mnie.
- Chodźmy zatem - powiedział Niall a reszta poszła za nim.
___________________________________
Jeeeest wreszcie ten 4 rozdział :) Jakiś długi mi on wyszedł o.0 ale to chyba dobrze ;d już mam pomysł na następny rozdział, więc postaram się go szybko dodać :) pozdrawiaaaam was <3 ps. doczekałaś się Kasiu :)
kocham was <3
ojejku, jejku jejku! kocham to opowiadanie, strasznie lubię twój styl pisania i w ogóle uwielbiam Cię i no poproszę częściej niż co dwa tygodnie łosiu : * <3
OdpowiedzUsuńKOCHAM te opowiadanie! Piszesz bardzo fajnie, czekam na kolejny rozdział ;) ♥
OdpowiedzUsuń